19 stycznia 2021 Inna perspektywa

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

19 stycznia 2021 Inna perspektywa

Za oknami zima, siłą rzeczy dla osób z ograniczeniami w poruszaniu się z automatu oznacza utrudnienia, bądź spore wyzwania. Jak sam zwykłem „głaskać się słowem”: wyzwań się nie lękam lub hmm… prawie 🙂 🙂 🙂 Zazwyczaj mroźna i śnieżna zima u „niepełnosprytnego” oznacza w dużej mierze podziwianie jej z perspektywy szklanej, czytaj: zaokiennej. Ale, ale, skoro już zostałem Herkulesem, to nie tylko nie zamierzam, ale i nie siedzę wyłącznie na czterech literach, bo i MŻ by mi na to nie pozwoliła 🙂 Co więcej od początku roku chyba nie przesadzę mówiąc, że się zawziąłem i chodzę na bieżni iiii… jakoś idzie 🙂 Skoro więc już tak chodzę i skoro śnieg wyklucza korzystanie z wózka, toteż dziś miała miejsce sytuacja iście kabaretowa. Wiedząc, że jutro wybieramy się na pogrzeb i że Cmentarz Batowicki jest rozległy, podjechaliśmy do mamy i tup, tup, tup do mieszkania i tu konsternacja, bo padło pytanie: „A gdzie macie wózek?”. A my najzwyczajniej w świecie o nim zapomnieliśmy, co skutkowało popełnieniem owego wiersza:

Inna perspektywa
Świat zaiste jest ciekawy,
gdy bez wózka brnie kulawy,
kiedy o nim zapomina
i to nie jest tylko kpina
Może wejdzie mi to w krew,
tak jak kiedyś taniec, śpiew,
tylko proszę, niech o zgrozo
fakt nie będzie li sklerozą.
Jestem gotów do marszruty,
owszem, mam wygodne buty,
przez warunki pogodowe,
cóż – straciłem chłodną głowę.
19.01.2021r.

Wiem, że tłumaczą się winni i choć myślę, że nie ma nic strasznego na rzeczy, ale całkiem niedawno popełniłem inny wiersz o myśleniu, lecz jak czas pokazał: myślał indyk o niedzieli.

Bez obawy
Moje myśli się jąkają
może chcą się przypodobać,
dziwną lekkość posiadają,
ale nie chce już ich chować.
Dziś już wiele z nich spłowiało,
nadgryzionych czasu jadem
antidotum nie poznało,
choć podążam jego śladem.
Nie chcę dać erozji forów
do nierównej walki staję,
zmienne światła semaforów,
więc swe myśli zapodaję.
Mała kropla drąży skałę,
iskra zapowiedzią lawy,
nawet jeśli to zuchwałe.
Walkower? Nie, bez obawy.
12.01.2021

Połknięte lektury: Mari Jungstedt „Niebezpieczna gra”, Adam Cyra „Rotmistrz Pilecki”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *