22 maja 2021 Pierwsza Komunia Klaudii

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

22 maja 2021 Pierwsza Komunia Klaudii

Jak ten czas szybko leci, niemal świeżo w pamięci mam ogromne wyróżnienie, za jakie postrzegam wybranie mnie na ojca chrzestnego Klaudii i „trzymanie jej do chrztu”, a tu już Pierwsza Komunia Święta.

O tym, że Klaudusię wprost uwielbiam (czytaj: uwielbiamy). to nieraz już pisałem, a z każdym spotkaniem, czy choćby rozmową telefoniczną, powodów jest więcej i więcej 🙂 🙂 🙂 Komunia Klaudii rzecz jasna dla niej i nie tylko, to głębokie przeżycie duchowe i przyznać się muszę, że było wyjątkowo. Być może właśnie dlatego, że to Klaudia, choć i kameralność uroczystości pomogła o wiele głębiej w nią się wpasować. A już po samej ceremonii, dzieląc się spostrzeżeniami okazało się, że choćby wzruszenie itp. udzieliło się nie tylko mnie.

Tylko pogoda, nie licząc oczywiście pandemii, zagrała nam na nosie, gdyż już po wyjściu z kościoła zaczęło lać, wiać i było brrr. A ja na dzień Pierwszej Komunii Świętej naszej chrześnicy zdecydowanie wolałbym maj jak marzenie, czyli słońce, słońce, słońce, oraz…

Maj jak marzenie
Przyroda sypnęła,
szczodrze kwiatów dłonią,
magiczną, drobniutkich
konwalijek wonią.
Słońce swoją siłą,
ogrom cudów czyni,
na wyraźną prośbę,
miłości bogini.
Piękna Afrodyta
jak motyl baśniowy,
a wraz z nią świat słodki,
świeży, truskawkowy.
Muzyka składnikiem
szczęścia eliksiru,
wśród burzy zieleni
i gwiezdnego pyłu.
Dodaj ptaków trele,
słoneczne promienie,
jeszcze błękit nieba
i maj jak marzenie.
04.03.2008

Okoliczności pokomunijne iście bajeczne, ponieważ Klaudusia zaprosiła nas do malowniczego Ojcowa, więc zabrakło tylko i aż pogody. Tak, tak, wiem, że w Pierwszej Komunii Świętej to nie pogoda jest sednem, więc daję słowo, że nie przodowałem w malkontenctwie. Była Klaudia, MŻ i Rodzina, więc było to, co najistotniejsze, a na piknik w Ojcowie przy lepszej pogodzie zawsze można powrócić.



P.S. Wiem, że na zdjęciach widać piękne słońce, bo i takie momentami się pojawiało, a że MŻ potrafi złapać chwilę, toteż za czas jakiś o złej pogodzie wszyyyyscy zapomną 🙂 🙂 🙂

Połknięte lektury: Wojciech Chmielarz „Farma lalek”, Danuta Wałęsa „Marzenia i tajemnice”, Harlan Coben „Już mnie więcej nie oszukasz”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *