11 kwietnia 2022 Mamy to… :)

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

11 kwietnia 2022 Mamy to… :)

Przez ostatnie tygodnie daję z siebie ile „fabryka dała” w Skotnikach na rehabilitacji. Za oknem jak to bywa w kwietniu, lecz nie na tyle źle, żeby z MŻ i Wieną nie pójść na spacer. Tym samym summa summarum: OK. Czy czegoś zatem brakowało jeszcze do szczęścia? Jeśli ubrałbym się w szaty malkontenta, to znalazłoby się i to nawet sporo, ale zdecydowanie wolę doceniać to, co mam 🙂 🙂 🙂 Czas szybko płynie i tym samym wkroczyliśmy w Wielki Tydzień. W sobotę jako przedstawiciel FORBG z MŻ zostałem zaproszony do Nowohuckiego Centrum Kultury na tradycyjne jajeczko z przyjaciółmi z PZG. Atmosfera, jak zawsze u nich, bez zarzutu. Życiem nierzadko kieruje zbieg okoliczności i tak było i teraz, bowiem w NCK-u odbywała się wystawa prac jednej z wykładowczyń Weroniki. Góra z góra się nie zejdzie, a człowiek z człowiekiem zawsze 🙂 To tyle, jeśli chodzi o to, co stałe, pod znakiem zapytania zaś pozostawała kwestia czy moja Wisełka „zechce” też być Wielką Wisłą. Okazało się, że chciała i to jeszcze jak – zasuwali aż miło 🙂 🙂 🙂 Koś mądry powiedział, że kiedyś musi być ten pierwszy raz i tenże futbolowo miał miejsce w minioną niedzielę 🙂 Sytuacja wręcz nie do wiary, bo jak inaczej ogarnąć fakt, iż od początku roku to dopiero pierwsza wygrana mojej drużyny 🙁 Od dłuższego czasu wieszczyłem, że idzie ku dobremu, są oznaki ładu i składu, tylko cały czas gdzieś w tym brakowało odrobiny szczęścia. Tym razem to nasi dopomogli szczęściu, wygrywając z Górnikiem Zabrze 4:1 🙂 🙂 🙂 Z tajemniczych powodów nasz trener musiał sporo zamieszać w składzie, ale nie na darmo się mówi iż w szaleństwie jest metoda 🙂 Miło było móc wielokrotnie się cieszyć po golach i oby tak dalej, a cel na ten sezon zostanie osiągnięty.

Po meczu pojechaliśmy na cmentarz do Natalki i to w pełnym składzie, nie zabrakło nawet Wieny 🙂 Na piłkarski deser jeszcze mecz wyjazdowy FC Barcelony, a w nim aż trzy rzuty karne, podyktowane dla rywali. Szczęśliwie ten piłkarski rollercoaster zakończył się triumfem FCB 3:2 🙂

Połknięte lektury: Harlan Coben „Obiecaj mi”; Trudi Canavan „Gildia magów”, „Nowicjuszka”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.