Autor: pablo

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

26-29 listopada 2022 Neapol – czyli prawo dżungli w miejskim wydaniu

W naszych licznych wyzwaniach podróżniczych nie spotkaliśmy się jeszcze z miastem przepełnionym tak licznymi kontrastami. To miejsce ma coś z doktora Jeckyl’a i Mr. Hyde’a. Z jednej strony potrafi zachwycić architekturą, dziełami sztuki, cudną piękną, bujną roślinnością (paaaaaalmy!!! i nie tylko 🙂 🙂 🙂 ). Z drugiej z dużą ilością chaosu, klaksonów, brakiem jakichkolwiek zasad…
Czytaj dalej

18 listopada 2022 Inaczej niż zwykle

Jakiś czas temu otrzymałem propozycję zorganizowania spotkania autorskiego w miejscu, w którym ze swoją twórczością jeszcze nie gościłem. Już to pozawalało domniemywać, że może być inaczej, niż zwykle i tak też było 🙂 🙂 🙂 Gosia i Krzysiek z „Bazaru, Targowiska Książek”, czyli organizatorzy spotkania, mieli ogromną tremę, ponieważ na co dzień nie organizują tego…
Czytaj dalej

13 listopada 2022 Cudze chwalicie…

Po powrocie na nasze „śmieci” dłuuugi spacer z MŻ i Wieną do jeszcze nieoddanego dla zwiedzających, kolejnego fortu na Klinach. Charakter jego już na pierwszy rzut oka jest zgoła odmienny od fortu 52 Borek i co ciekawe, już dzisiaj swoją siedzibę znaleźli w nim harcerze. Połknięta lektura: Harlan Coben „W głębi lasu” P.S. Oczywiście, że…
Czytaj dalej

23 października-13 listopada 2022 Busko-Zdrój szaaaacun mój

Nie pierwszy to mój pobyt w tym uzdrowisku, lecz jak dotąd nie miałem przyjemności (tak – przyjemności) przebywania w dwudziestym pierwszym szpitalu wojskowym 🙂 Już od momentu przyjazdu było po prostu miło, uprzejmie i wręcz dziwnie 🙂 🙂 🙂 Swoją drogą nie wystawia to najlepszej opinii innym placówkom, ale tu po prostu było przyjemnie i…
Czytaj dalej

1 listopada

Za oknami wiatr zadumy,  pośród nostalgii czterech ścian,  a więc myślę i wspominam,  w głębi teraźniejszości ram.  Wyjątkowy dzień tęsknoty,   bez podszeptów kalendarza,  odcień jego w duchowości,  co nieuchronność obnaża.  Świat zalany świateł blaskiem,  w całym kraju płoną znicze,  są jak krople bursztynowe,  niczym zachodu oblicze  Dobrze żeby bez przymusu,  bowiem pamięć się należy,  w…
Czytaj dalej

15 i 19 października 2022 Wisła, Wisła, Wisła

Po powrocie z turnusu rehabilitacyjnego i po uporaniu się ze złamaniem ręki, mogłem z przyjaciółmi z Fundacji Otwarte Ramię Białej Gwiazdy pojechać na mecz wyjazdowy. Tym razem padło na Niecieczę i to niemal tyle, bo piłkarsko było mizernie. Warto jedynie odnotować, że mecz ten połączony był z obchodami stulecia istnienia klubu z Niecieczy. https://www.facebook.com/watch/?v=501247211861569 Znacznie…
Czytaj dalej

18 października 2022 Spacer

Po powrocie MŻ z Wysp korzystając z cuuuudnej pogody urządziliśmy sobie ponad pięciokilometrowy spacer. Tym razem padło na dużą pętlę wokół Zakrzówka, więc światło, drzewa, skały, liście, to wszystko wręcz baaajeczne. Przyznać muszę, że rewitalizacja ścieżek naprawdę się udała, tak więc miłośnicy joggingu oraz dwóch kółek zdecydowanie mają tam czego szukać. Nasz psiak też był…
Czytaj dalej

16 października 2022 Wiena

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0zkwpWdvhyzTJUFBx4gYNr3FsiuYoJ4tXrVHKy2bTFQcGN1aZiGjWw9aFk4FBVrisl&id=100001080338679 „Dopiero”, lub jak kto woli „już” dwa lata jest z nami nasz czworonóg kochany. Myślę, iż nie będzie przesadne stwierdzenie, że nasi bliscy oraz my oszaleliśmy na jej punkcie z wzajemnością 🙂 🙂 🙂 Kiedy dwa lata temu odbieraliśmy ją z warszawskiej fundacji była wystraszona, wychudzona i wraz z nami jechała w sobie nieznane.…
Czytaj dalej

16 października 2022 Jesień, jak z obrazka

Po nienajgorszym meczu nazajutrz wybraliśmy się do rodziców, by pointegrować się z naturą i nie tylko 🙂 Jako się rzekło, pogoda dopisała. Dodatkową frajdą był fakt, że w tym tak lubianym przeze mnie i nie tylko miejscu Karol odpalił drona. Wilk był syty, a raczej nasz pirenejczyk. Ja poddałem moje nowe cabrio elektryczne (wózek inwalidzki)…
Czytaj dalej

07 października 2022 Turbulencje

Jak przystało na wielki klub za jaki to chce uchodzić Wisła, wciąż wiele się dzieje… Doszło wreszcie do wyczekiwanego przez wielu odejścia trenera Jerzego Brzęczka. Sam nie w pełni mogę się zdecydować, czy tak do końca też już miałem go dość, niemniej jednak wyniki, ani styl nie napawały optymizmem. Przed meczem z wyżej notowanym ŁKS-em…
Czytaj dalej