Blog

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

12 stycznia 2022 Byle do wiosny

Ostatni wpis kończyłem słowem „nadzieja” i dziś choć kontekst zgoła inny, ale po prostu muszę… Powodem tego, a raczej „powodniczką”, jest nasza Wiena, którą adoptowaliśmy nieco ponad rok temu. Odbierając z warszawskiej fundacji psa potwornie skrzywdzonego przez ludzi i to tyle razy, że aż brak słów, byliśmy wdzięczni, że pracownicy z tej instytucji naszego psiaka…
Czytaj dalej

Święta i ambaras :)

Święta Bożego Narodzenia w tym roku tak, jak w zeszłym, itd. spędzaliśmy u rodziców. Kiedy wyjeżdżaliśmy z Krakowa, to nieśmiało, ale usiłowało przedrzeć się słońce, lecz w miarę pokonywania kilometrów pojawił się deszcz, a już na miejscu nawet śnieg i to w ilości takiej, że nie trzeba było go szukać 🙂 Kolacja wigilijna w szerszym…
Czytaj dalej

22 grudnia 2021 Idą Święta

Jak wiadomo wszem i wobec, idą Święta. Podejrzewam, że większość z tego faktu się cieszy, jak i z tego, że piątek to weekendu początek 🙂 🙂 🙂 . W miniony piątek też był zaczął 🙂 się weekend i ostatni meczyk Wisełki na swoim stadionie. Obawy były, bo po wynikowym rollercoasterze naszej drużyny to tak, jak…
Czytaj dalej

13 grudnia 2021 Trzynastego wszystko zdarzyć się może…

Pamiętam jeszcze z przedszkola, że na pytanie, kiedy coś ma się wydarzyć, o ile nie znało się odpowiedzi, padało hasło: „w grudniu popołudniu” 🙂 . Skoro jednak Kasia Sobczyk już dawno temu śpiewała o tym, że „trzynastego wszystko zdarzyć się może”, a nawet nieszczególnie znając historię raczej powinno się pamiętać, że owego trzynastego coś było…
Czytaj dalej

Rzeka marzeń

Słońce tańczy w twoich włosach, w sposób niemal namacalny, perli się zielona rosa lśniąc w kołysce z liści palmy. Strop wszechświata nadwątlony, jakby ziemia się zachwiała, echa wspomnień Barcelony, rzeka marzeń wykipiała. Zaufałaś moim rękom, świt rozbłysnął na twej dłoni, nad zatoką rytm flamenco snów drogowskaz Katalonii. Gotyk, barok czy secesja, dzieła sztuki, piękne miasta,…
Czytaj dalej

Białe piękno

Zanurzony w chłodnychrozmyślaniach,spoglądam na góry,w których mieszka Bóg. Otulone woalem białe szczyty,nakryte niesamowitą czapąozdobioną cyrkoniami lodu,onieśmielająca blaskiem cisza,zamknięta w skrzącym się kokoniebiałego piękna. Góry,eteryczne pejzażemalowane pędzlem stwórcy,cudowne obrazy,spowite magiczną hostii bielą,stoją w milczeniuna straży ludzkościod dziejów zarania. 01.02.2009 r.

11 grudnia 2019 Spojrzeć wstecz, „łatwa” rzecz

Na zakończenie podróżniczego roku 2019 polecieliśmy do Bergamo – cudownie położonego miasteczka w Lombardii. Jako że dzieli się ono na dwie części, to właściwie można by się pokusić o liczbę mnogą. W starożytności bowiem miasto w dużej mierze osadziło się na wysokich wzgórzach, rzecz jasna w celach obronnych, a może po prostu chodziło o piękniejsze…
Czytaj dalej

08 grudnia 2021 P.S. do Perfetto!

Czyniąc wpis wspominałem rzecz jasna o więcej niż poprawnej komunikacji miejskiej, lecz niestety w pośpiechu zapomniałem o czymś chyba, a raczej na pewno ważniejszym. Mianowicie porównując pobyt w Grecji do pobytu we Włoszech, pamiętałem o zdecydowanie lepszych chodnikach, krawężnikach itp. , lecz ułomna pamięć zatarła i tu posłużę się eufemizmem: wszechobecny w Grecji nieład, często…
Czytaj dalej

Perfetto!

Korzystając z tanich lotów z MŻ zrobiliśmy sobie swoistego rodzaju Gwiazdkę na koniec listopada 🙂 . Początkowo cel podróży miał być inny, ale z czasem ewoluował chyba w jeszcze lepszą wersję i chwała mu za to. Szczęśliwie kompas wskazał na Bolonię. Podejrzewam, że nie jest to pierwszy wybór do turystycznego podboju Italii, choć dziś już…
Czytaj dalej

22 listopada 2021 Prawie…

Miniony weekend i to licząc go od piątku upłynął super, to znaczy dobrze, to znaczy prawie 🙂 Spróbujmy więc zgłębić sedno: MŻ pojechała do mechanika samochodowego usunąć drobną usterkę i … była jeszcze w sobotę, a nawet w poniedziałek, a ta drobna usterka jest tak drobna, że się nie chce odczepić 🙁 Kolejne prawie: nasz…
Czytaj dalej