Blog

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

27 czerwca 2022 Niespodzianka

Z Fundacją Bariera w mniejszym lub większym wymiarze współpracuję od wielu, wielu lat. Jakiś czas temu otrzymałem pytanie, czy mógłbym pośredniczyć w zaproszeniu zespołu „Po Burzy” na spotkanie, którego notabene lokalizacja wiele razy ulegała zmianie 🙂 Moje pośrednictwo wypadło nader owocnie i zespół z Bukowna pojawił się i to w pełnym składzie 🙂 Dodatkowym smaczkiem…
Czytaj dalej

20-24 czerwca 2022 Taca szczęścia i szklanka wody

Spróbuję rzeczy z którą najczęściej mam duży problem, czyli: krótko, zwięźle i na temat. Jakiś czas temu MŻ upolowała „kosmicznie tanie” loty do Wiednia, bo jak inaczej w dzisiejszych czasach można określić bilet za 24 zł? Tak, tak, pięknie być miało, ale wówczas się nie udało, ponieważ zamieszanie ze strajkiem kontrolerów lotniczych nasze plany kazało…
Czytaj dalej

14 czerwca 2022 Z kolejnymi planami…

Wyjazd na który, chyba niekoniecznie, wszyscy mieli chęć, ale mniej lub bardziej wszystkim dobrze zrobił 🙂 Sprawdzone Gorce wymagały wszak, tym razem, sprawdzenia nowych schodów na górną część działki. Nie tylko świetnie wyglądają, one są równe, wygodne i do tego mają poręcz: miód cud i orzeszki! Pomimo iż z dala od Krakowa, nie sposób do…
Czytaj dalej

02 czerwca 2022 SABAS przy Malborskiej

To już moje 57. spotkanie autorskie, rzecz jasna na tę liczbę składają się zarówno duże imprezy, jak i te znacznie mniejsze. Sumuję także wizyty w szkołach, bibliotekach, przedszkolach, a nawet, bo i tak się zdarzało, czytanie moich wierszy do tak zwanego kotleta 🙂 🙂 🙂 Śmiało mogę powiedzieć, że co najmniej 90% tych spotkań poprowadziła…
Czytaj dalej

27 maja 2022 Co się odwlecze, to nie uciecze

Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy pomysł na weekendowy wypad z MŻ i tak, jak śpiewał Zbigniew Wodecki: „lubię wracać tam, gdzie byłem już” – tu, rzecz jasna, właściwą jest liczba mnoga 🙂 Obojgu nam taki powrót chodził po głowie znacznie wcześniej, tyle tylko, że na przeszkodzie stanęła wredna pandemia 🙁 Jak wiadomo lepiej…
Czytaj dalej

22 maja 2022 Coś się kończy, coś się zaczyna.

To dzisiaj już druga w tym roku, a zarazem Pierwsza Komunia Święta, w której towarzyszyliśmy debiutantowi 🙂 Tym razem „komunistą” był Hubert i o tym sakramencie oraz o naszej obecności wiedzieliśmy niemal z gigantycznym wyprzedzeniem 🙂 🙂 🙂 Sama uroczystość z jednej strony standardowa, a z drugiej ksiądz proboszcz dał się poznać jako znawca sztuki,…
Czytaj dalej

17 maja 2022 …i na dobre i na złe

Zwykle powinno zaczynać się od początku, lecz pozwolę sobie odwrócić kolejność. Wisły nie ma w Ekstraklasie i kropka 🙁 🙁 🙁 Ilu kibiców, tyle pewnie znalazłoby się zdań, na temat powodów takiego stanu rzeczy. Ja też miałem szczerą nadzieję, że być albo nie być, rozstrzygnie się w ostatniej kolejce i paradoksalnie po pierwszej połowie meczu…
Czytaj dalej

Czas „chwilożerców”

Igłą prawdy dłubię w sercu, choć niemiłe to zajęcie, jesień czasem „chwilożerców”, i zostało tylko zdjęcie. Są utarte analogie, nieśmiertelne wręcz schematy, i nie chodzi tu o fobie, ani o więdnące kwiaty. Idylliczne krajobrazy, piękne miasta pod stopami, nawet smog nie wetknie skazy, gdy się żyje marzeniami. Pielgrzymując przez wspomnienia, o odwrocie nie ma mowy,…
Czytaj dalej

08 maja 2022 + i –

Wiosna eksplodowała na dobre i to zdecydowanie, cytując klasyka „plus dodatni” 🙂 Jego zjawiskowo zieloną odsłonę podziwialiśmy na piątkowym spacerze Plantami. Wśród kwitnących kasztanów, nieziemsko pachnącego bzu, etc. W sobotę kolejny spacer wśród oszalałej zielenią przyrody w naszym parku, a zwieńczeniem dnia był mecz. Zanim jednak dotarliśmy na trybuny, udało się rzucić okiem na nowy,…
Czytaj dalej

Czas oddawał powoli

Oprócz samobójczych myśli, niemal wszystkiego zaznałem, mimo licznych dlań powodów, zwyczajnie tego nie chciałem. Żywym ogniem, fakt – płonąłem, serce bić mi ustawało, a mnie wbrew prawom nauki, żyć coraz  bardziej się chciało. Utracone licznie zmysły czas oddawał, lecz powoli, karmiłem się optymizmem w debiutancko innej roli. Choć dusza chciała do Boga, me serce było…
Czytaj dalej