Kategoria: Blog

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

01-06 czerwca 2021 Gorce pachnące

Faktem jest, że od 1-go czerwca obowiązuje już meteorologiczne lato. Hmmm, tylko tak jakoś się składa, że o ile zima była zimą i w końcu po wielu latach wiosna się pojawiła, to niestety pogodowo nie rozpieszczała. mimo wszystko uważam, że na szczęście nie mamy na to wpływu, bo znając ludzką naturę zaraz zaczęlibyśmy majstrować, a…
Czytaj dalej

01 czerwca 2021 Dzień Dziecka!

Każdy z nas kiedyś był dzieckiem, a niektórym pozostało to po dziś dzień. Osobiście zaryzykowałbym stwierdzenie, w którym utwierdzam się z autopsji, iż to zwłaszcza panowie chcąc-nie chcąc pozostają wiecznymi dziećmi… Tak, tak, w większości z nas przetrwała iskierka Piotrusia Pana i z pewnych rzeczy, czytaj: głupot, niekoniecznie chce nam się wyrastać… Cóż, albo też…
Czytaj dalej

22 maja 2021 Pierwsza Komunia Klaudii

Jak ten czas szybko leci, niemal świeżo w pamięci mam ogromne wyróżnienie, za jakie postrzegam wybranie mnie na ojca chrzestnego Klaudii i „trzymanie jej do chrztu”, a tu już Pierwsza Komunia Święta.O tym, że Klaudusię wprost uwielbiam (czytaj: uwielbiamy). to nieraz już pisałem, a z każdym spotkaniem, czy choćby rozmową telefoniczną, powodów jest więcej i…
Czytaj dalej

16 maja 2021 Wyjazdy, wyjazdy, śladem Białej Gwiazdy

Sezon rodzimej Ekstraklasy dobiegł końca i Bogu dzięki 🙂 Tegoroczna liga w cieniu pandemii była mocno specyficzna. Skoro całe sezon i liga były zwariowane, to jak już się utarło – świeckim zwyczajem jest, że jeśli są „burze, zawirowania, etc.”, to i u nas, czyli w Wiśle Kraków normalnie być nie mogło 🙁 Po noworocznej zmianie…
Czytaj dalej

09 maja 2021 Oddycham Krakowem

Od dłuższego czasu w pandemicznych okowach usiłując się odnaleźć i ciesząc się z posiadania czworonoga oddychamy Krakowem 🙂 Naprawdę się da, pomimo iż według Roberta Makłowicza w Krakowie lepiej jest pić niż oddychać. Ja zdecydowanie lubię i wciąż mi go mało 🙂 https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=4051995178179787&id=100001080338679 Chociaż wydawało by się, że być może już niemal wszystko w nim…
Czytaj dalej

27 kwietnia 2021 Magia cyfr

W tym wpisie szykuje się dosyć obszerna paralela, bowiem w głowie autora powstał zamysł, by połączyć datę kanonizacji ojca świętego Jana Pawła II-go, otrzeć się o utwór Roberta Kasprzyckiego pt. „Same zera”, lądując na teraźniejszości tużprzedmajówkowej. Skoro już bardziej słownie niż dosłownie strzelam sobie w stopę, to od początku. W kwietniu roku 2014 byłem na…
Czytaj dalej

14 kwietnia 2021 Urodziny drive thru

W poprzednim wspominkowym wpisie był też wątek o urodzinowej niespodziance dla Asi „Pod Katarynką”. Tak, tak – było, działo się i skądinąd wiemy, że mile to wspomina po dziś dzień. Skoro jednak jest pandemia i niemal cały świat bez wyjątku stanął na głowie, to i te urodziny być inne musiały i już 🙂 🙂 🙂…
Czytaj dalej

14 kwietnia 2021 Zajrzeć wstecz „łatwa” rzecz

W miniony weekend pocztą pantoflową (czytaj: facebookową), dotarła do mnie przykra wiadomość o, co by nie mówić, ofierze koronawirusa 🙁 . Nie chodzi tu stricte o kłopoty zdrowotne, lecz niechęć właściciela lokalu w którym mieściła się restauracja „”Pod Katarynką””. To miejsce i właściciele restauracji są mi ogromnie bliscy od pierwszego z nimi spotkania. Ich serdeczność…
Czytaj dalej

27 marca 2021 Sorry, taki mamy klimat :)

Za oknami pogoda więcej niż zachęcająca, a skoro wczoraj na spacerze z MŻ znaleźliśmy połacie krokusów, toteż pomysł mógł być tylko jeden – Gorceeeeee! Bez pośpiechu, za to w świetnych nastrojach zebraliśmy się i w drogę na Zakopiankę. Początkowo brrrrr – ruch, jak w ulu, zupełnie inaczej, niż w analogicznym okresie rok temu 🙁 Za…
Czytaj dalej

27 marca 2021 Spojrzeć wstecz „łatwa” rzecz

Magia trwa i choć powróciliśmy do hotelu autentycznie zmęczeni to z pobudką nie było problemu 🙂 🙂 🙂 . Obmyślamy szczegółowy plan na dzisiaj, jeszcze malutkie francuskie śniadanie, więc merci. Wychodzimy, gdyż zdecydowanie jest szansa na dobrą pogodę. Autobusem dojeżdżamy bardziej mniej niż więcej w okolice Ogrodów Tuileries, tak jakoś wyszło, że znów jak magnez…
Czytaj dalej