Kategoria: Wiersze

Blog ortodoksyjnego optymisty, pełen jego pasji i niezmąconej chęci do życia

Świata upadek

Przez kroplówkę codziennościbladość wtłacza nam rutynę,mamy pokarm dla ludzkości,zastępując aspirynę. Złe prawidła nic nie dają,oprócz fali irytacji,to co zdrowe wysysają,perspektywą czczej narracji. W skutek siły odśrodkowej,sekundowym czasu ściegiem,wbrew miłości cyklopowej,pieniądz kusi swym obiegiem. Sugestywna paranoja,rtęć, co kipi w termometrze,świat chce upaść tak jak Trojalub wysadzić się w powietrze. 29.10.2020

Cerveza

Piwo, piwko, piweczko,jeśli dobrze schłodzonechoć ściśnięte jest beczką,wkrótce już uwolnione. Pierwszy łyk jak grom z niebanad gajami Edenu,o przecudna cervezowiesz pożądam cię czemu. Piany bielą mnie kusisz,słodko-gorzkim płomieniemjedno tylko wiedz musisz:me ugasić pragnienie. 20.06.2021r.

Na barykadzie upału

Biały całun pustej kartkiw swej prostocie tak banalny,za oknami strumień wartkitemperatur tropikalny. Pełni lata maszyneriaposzukując plamy cienia,barw zapachu istna feeria,świat na skraju jest omdlenia Katharsis jest nocną mrzonką,karząc w tym odnaleźć siebie,za to niebo gwiezdną łąkąw skwar mych dni powszednim chlebie Na upału barykadzienawet myśli są spoconelato gna po autostradziejuż w jesieni złotą stronę. 24.06.2021

Zbędne ozdobniki

W tyglu odległości,karmię się modlitwą,kompas na miłości,jak „topielec z brzytwą”. Zdzieram cudzysłowie,zbędne ozdobniki,pod powieką, w głowie,obraz Weroniki. Nie jest czarno – białadzisiejsza tęsknota,moc słońca przelałaobrączka ma złota. W miłosnym dialekciepędy rozwijającjestem ja w afekciegardy nie spuszczając. 25.04.2019

Grzechy niepopełnione

Wiele ran można zasklepić,przelewając ich głębię na papierlub zręcznymi pociągnięciami pędzlaoswoić ból. Mydlenie oczu,że wszystko za nas zrobi czas,jest jak wiaraw podziurawione czółnona środku oceanu. Słowa więzną w gardle,nie chcąc spłynąć piórem na papier,wzbraniając się,stają dęba jak końprzed przeszkodą nie do przebycia. Osobliwe jak grzechy,których nikt nie popełnia,nie chcąc narazić sięna bycie śmiesznym. Skrzyżowane jak…
Czytaj dalej

Słowa klucze

Jak codzienność w szklanej windzie,wiem, że jestem i to tyle,jeśli chciałbym być gdzie indzieji tak grzęznę w szklanym pyle.a Autonomia jest jak wydma,niestabilnym hologramemi niełatwym bywa pryzmat,kiedy tkwi się „pod dywanem”. Słowa klucze są pretekstem,liter gotyk cyrylica,mgła wciąż wisi nad jestestwem,czarno-biała szachownica. Rozszczelniły się teorieniemal zawsze są w nich luki,więc zyskują alegorie,cierpka lekcja do nauki.15.06.2021r.

Stres

Rzut oka w lusterko,pstrokate zmęczeniei z lodem wiaderko,czasu zapętlenie. W głowie karuzela,niestrawne spoiwo,treść rodem z Orwella,które to już piwo? Dziwność puszcza oko,kłopoty z żołądkiem,ból tkwiący głębokokońcem czy początkiem? Stres siłę ma wielką,wielkie doświadczenieproszkami, butelkąkupujesz milczenie. Myślowa kołatkauwolnić się stara,ziołowa herbatka,tulisz się w oparach 24.04.2020

Ciężar

Każdy ciężar minionych latuczył doświadczeniakażda z zamykanych książeknasycała słowem,jeśli z tego co za mnązdołam zrobić właściwy użytek,to możez moich planów wyłonisię coś więcej,niż nadwaga i pustosłowie 12.05.2020

Maskarada

Wszystko może być motoremwizją głupca lub iluzją,śledząc głuchą metaforęco dla wiersza jest transfuzją. Rozgościł się strach sękatymrożąc myśli bez pośpiechuozdobiony w grube kratynoc bez prawa do oddechu. Maskarada płynnych cieni,między snami most wiszącyzimna igła tkwi w przestrzeniumysł jak ptak szamoczący. 27.04.2021

Zimny prysznic

Gdy ktoś łapie za gaśnicęby prysznicem mnie uraczyć,chcę szanować obietnicę,choć ktoś chce ją przeinaczyć . Głębszy oddech jest wskazanyw celu myśli cyrkulacji,lepiej w ciszy lizać ranyniż dać lżyć ze swoich pasji. Jeśli się emocje wkradnągrzech niezamierzony byłsłów, nie cofnie mocą żadnąosobiście więc krok w tył. 02.05.2021